“Dobry LIVE to przede wszystkim dobra rozmowa z publicznością” – Wywiad z Mariuszem Łodygą

Mariusz Łodyga

Czas na kolejny wywiad z cyklu “Rozmowy z Wilkami”. Dziś naszym rozmówcą jest Mariusz Łodyga, który zdradza sekret prowadzenia udanych i skutecznych LIVE-ów.

Mariusz Łodyga. Strateg, konsultant, trener – Specjalizuje się w zagadnieniach związanych ze sprzedażą, marketingiem, Public Relations oraz budowaniem wizerunku – personal & business branding. W biznesie od 13 lat. Założyciel i właściciel marki Premium Consulting. Przeprowadził ponad 250 projektów szkoleniowo-doradczych. Szkoli na zlecenie firm prywatnych, instytucji państwowych oraz uczelni wyższych. Doradza małym firmom, dużym korporacjom oraz urzędom państwowym. Twórca wielu świetnych LIVE-ów, w tym. in. swojego autorskiego programu – Mariusz Łodyga Show.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się na prowadzenie LIVE-ów?

Przede wszystkim był to nowy format komunikacji, dający zupełnie inne możliwości budowania zaangażowania społeczności.

Co najbardziej lubisz w LIVE-ach? Czym są dla Ciebie?

Najbardziej lubię w live’ach to, że są właśnie “na żywo”. To dzięki temu możemy poczuć ten dreszczyk emocji, który sprawia, że się “chce”. Format live, to przede wszystkim rozmowa z publicznością. Myślę, że to właśnie możliwość prowadzenia rozmowy w czasie rzeczywistym sprawia, że zarówno dla widzów, jak i prowadzących jest to doświadczenie bardzo wartościowe.

Jakie działania promocyjne podejmujesz, aby docierać do szerszej publiczności?

Staram się z wyprzedzeniem poinformować o tym, że będzie transmisja. Do tego oczywiście dodaję również informacje o planowanym temacie i zakresie rozmowy. Świetnie do tego nadają się graficzne wizualizacje zawierające temat oraz zdjęcia. Tworzę również wydarzenia na FB, dzięki czemu mogę korzystać z automatycznych powiadomień. Bardzo pomocne jest również posiadanie grupy facebookowej. To kolejny sposób, który pozwala łatwo poinformować społeczność o planowanym wydarzeniu.

Patrząc z perspektywy czasu. Co według Ciebie jest teraz technicznie potrzebne do przeprowadzenia LIVE-ów? Jaki sprzęt trzeba mieć na początek?

Na początek wystarczy telefon komórkowy. Z czasem jednak rośnie apetyt. Zwłaszcza, gdy myśli się o tym by transmisja miała elementy wizualne, które wzbogacają przekaz. Wtedy pojawia się pytanie czy przypadkiem nie jest potrzebne coś więcej. Moje live’y od samego początku nagrywałem za pomocą lustrzanki. Dzięki temu mogłem uzyskiwać lepszą jakość obrazu. Do tego trzeba również pamiętać o audio, które jest niezwykle ważne dla komfortu widzów. My korzystamy z mikrofonu zewnętrznego marki Rode, który bardzo dobrze sobie radzi z tym wyzwaniem. Gdy robię solo, to mikroport podpinam do marynarki lub koszuli, gdy robimy nagranie z gościem, to wtedy stawiam ten sam mikroport na trójnogu między nami. Ten sposób się sprawdza i daje bardzo przyzwoite rezultaty.

Jak Twoim zdaniem powinien wyglądać dobry LIVE?

Tak jak powiedziałem wcześniej: dobry live to przede wszystkim dobra rozmowa z publicznością. Dla mnie dobry live, to taki, który zawierał interesującą treść, która poruszyła do rozmowy publiczność. Miarą tego może być, na przykład: liczba komentarzy po takim nagraniu. Dobry live to również zagadnienia od strony technicznej. Wizualna i dźwiękowa warstwa musi być na dobrym poziomie. Trzeba koniecznie zadbać również o dobry poziom oświetlenia pomieszczenia, w którym nagrywamy. Świetnie w tym celu sprawdzają się zewnętrzne lampy. My używamy ich kilku. Mamy dwa komplety softboksów, ring oraz dodatkowy dyfuzor, który zmiękcza światło. Dyfuzor zewnętrzny pojawił się u nas dopiero niedawno, ale od razu spełnił swoje zadanie, które polegało na zmniejszeniu efektu oślepiania w trakcie nagrania. Zabawa światłem to bardzo skomplikowana sprawa. Dopiero się tego uczę. Niemniej widzę w tym ogromny potencjał.

Co marka/ekspert może zyskać dzięki LIVE-om?

Live to doskonały sposób na budowanie relacji ze społecznością. Zatem wszystkie korzyści, które przypisujemy relacjom offline są również dostępne dzięki wykorzystywaniu tego formatu. Live to również darmowa, duża ekspozycja wynikająca z rewelacyjnych zasięgów jakie ten format pozwala uzyskiwać (na Facebooku). Mnie bez problemu udaje się uzyskiwać zasięg posta na poziomie 30 tysięcy odbiorców. Przy około 5000-7000 wyświetleń samego materiału. Co przy moim 4 tysięcznym fanpejdżu jest bardzo dobrym wynikiem. Nie wspomnę o możliwościach reklamowych, które uzyskujemy mając zaagnażowaną publiczność.

Na jakich platformach prowadzisz live’y? Jaka platforma jest Twoją ulubioną?

Jeśli masz na myśli platformę społecznościową, to oczywiście jest to Facebook. Z uwagi na jego ogromną powszechność. Parę razy robiłem transmisję na Instagramie, ale nie miało to takiego przełożenia, jakbym oczekiwał. Generalnie rzecz ujmując, na dziś, gdy myślę o formacie live, to myślę o Facebook Live.

Na zakończenie – jedna rzecz o której powinna wiedzieć każda osoba, która chce promować siebie lub swoją markę przez LIVE-y?

To format, który wymaga obycia z kamerą oraz obycia z publicznością. Tu liczy się naturalność. Zatem jeśli kogoś przeraża występowanie przed żywą publicznością, to być może format live nie będzie dla tej osoby wymarzonym narzędziem. Format live to format bardzo mocno uwypuklający zarówno zalety jak i wady, które posiadamy. Zatem jeśli tych drugich jest więcej niż tych pierwszych, to być może trzeba wybrać jakąś alternatywę. Z drugiej strony do odważnych świat należy, zatem też nie należy zrażać się pierwszymi nieudanymi krokami. Lubię patrzeć na swoje transmisje LIVE iteracyjnie. Po każdym odcinku coś małego poprawiam lub zmieniam. Dzięki czemu raz na jakiś czas trafiam na moment, w którym mogę powiedzieć, że udało się zrobić mały postęp 🙂 Czego każdemu życzę 🙂


A jeżeli chciałbyś wystartować ze swoimi własnymi LIVE-ami i zacząć dzięki temu więcej sprzedawać, serdecznie polecamy Ci nasz e-book “GO LIVE! Jak zwiększyć sprzedaż dzięki transmisjom LIVE”. Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy!


“Rozmowy z Wilkami” – cykl inspirujących i ciekawych wywiadów z osobami ze świata marketingu internetowego i biznesu.

Zobacz pozostałe wywiady z serii “Rozmowy z Wilkami”:

Wywiad z Magdaleną Pawłowską
Wywiad z Aleksandrą Frątczak-Biś
Wywiad z Tomaszem Jaroszkiem
Wywiad z Janiną Bąk
Wywiad z Krzysztofem Jurgą
Wywiad z Dagmarą Pakulską
Wywiad z Pawłem Tkaczykiem
Wywiad z Anną-Marią Wiśniewską
Wywiad z Katarzyną Granops-Szkodą
Wywiad z Remigiuszem Laskowskim


Also published on Medium.

Bartłomiej Dusza

Autor: Bartłomiej Dusza

Kocham pisać i tworzyć, a z tekstem mam do czynienia praktycznie od zawsze. Thomas Edison kiedyś powiedział: "Nie przepracowałem ani jednego dnia w swoim życiu. Wszystko to była przyjemność" - myślę, że identyfikuję się z tymi słowami, chociaż mam dopiero 25 lat. Zawsze marzyłem o tym, aby swoją pracę traktować jako przyjemność. Bardzo się cieszę, że realizuję jedno ze swoich marzeń, co pozwala mi wkładać w to całe swoje serce oraz duszę.

W Doodle Wolf zajmuję się m. in. prowadzeniem bloga, obsługą social media, tworzeniem skryptów oraz zgłębianiem i poznawaniem tajników video marketingu.

W wolnym czasie prowadzę własnego sportowego bloga, piszę opowiadania oraz wiersze. Z wielkim zamiłowaniem oglądam także wszelkie wydarzenia sportowe, a nieustannie towarzyszy mi muzyka rockowa oraz klasyczna.

4 komentarzy

Autor: Agata vel Miniaturowa | 11 stycznia 2018 o 11:48

Podeślę ten wywiad koleżance. Właśnie planuje ruszyć z cyklem live na grupie.

Bartłomiej Dusza
Autor: Bartłomiej Dusza | 11 stycznia 2018 o 14:32

Koniecznie! 🙂

Autor: Kamil | 11 stycznia 2018 o 12:24

Jak przychodzi mi do głowy pomysł, żeby rozpocząć nagrywać LIVE-y to zawsze sobie wyobrażam, że jestem drugim Mariuszem Łodygą. A później orientuję się, że przecież boję się kamery jak ognia i to chyba nie jest dobry pomysł aby łamać swoją wewnętrzną barierę i próbować coś na siłę. 🙂

Bartłomiej Dusza
Autor: Bartłomiej Dusza | 11 stycznia 2018 o 14:02

Kamil, spróbować możesz zawsze 🙂 Wiele osób było takich, którzy zarzekali się, że nigdy nie wystąpią przed kamerą. Bali się kamery, a po jednych czy dwóch razach, okazało się, że polubili się i zaczęli występować przed nią regularnie. Grunt, to spróbować. Oczywiście, nic na siłę, jeżeli uznasz, że LIVE-y to nie Twoja bajka, to spoko. Też się bałem, stresowałem, miałem nawet problemy gastryczne przed pierwszym LIVE-m, ale to już minęło! 😀

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *